Aperitif – co to jest i dlaczego Włosi celebrują go każdego dnia?
Aperitif powszechnie określa porę dnia będącą symbolicznym otwarciem wieczoru. Jest również nazwą kategorii drinków, których zadaniem jest pobudzenie apetytu i przygotowanie organizmu – oraz nastroju – do kolacji. Włoski aperitif (aperitivo) nierozerwalnie łączy się z ideą La Dolce Vita, czyli „Słodkiego Życia”, rozumianego jako umiejętność czerpania radości z codziennych, prostych chwil.
I właśnie z tą ideą chciałabym zabrać Cię w podróż do pięknego, gorącego kraju – do Włoch, skąd aperitivo się wywodzi.
Aperitif – co to jest?
Słowo aperitif pochodzi z łaciny. Termin aperitivus oznacza „ten, który otwiera”. W praktyce aperitif to napój – alkoholowy lub bezalkoholowy – spożywany przed kolacją, którego celem jest pobudzenie apetytu oraz wprowadzenie w spokojny, towarzyski nastrój wieczoru.
Podróżowanie daje nam znacznie więcej niż tylko możliwość zobaczenia pięknych miejsc, relaksu czy smakowania lokalnych przysmaków. To także poznawanie kultur, zwyczajów i codziennych rytuałów. To, co we Włoszech jest naturalną częścią dnia, w Polsce często traktujemy jako coś wyjątkowego, zarezerwowanego na specjalne okazje.
Dokładnie tak jest w przypadku aperitivo.
Włoski aperitif jako codzienny rytuał
We Włoszech aperitif przed kolacją jest tak powszechny, jak dla nas poranna kawa. W Polsce włoski aperitif ma swoich wiernych fanów, jednak wciąż bywa postrzegany jako coś odświętnego, niecodziennego – a przez to bardziej „wartościowego”.
Dlaczego więc aperitif w stylu włoskim zasługuje na większą uwagę?
Ponieważ aperitivo to coś znacznie więcej niż drink. To:
- niespieszne delektowanie się chwilą
- obecność w tu i teraz
- rozmowa, smak, zapach, dźwięk i widok
- świadome przejście z trybu obowiązków w tryb relaksu
Osobiście uważam, że jest to piękna i bardzo potrzebna umiejętność, której często brakuje w naszym zabieganym życiu.
Siedem lat spędzonych we Włoszech sprawiło, że aperitif i idea La Dolce Vita stały się integralną częścią mojego sposobu bycia. Praktykuję je do dziś – mimo że z Włoch wyjechałam ponad trzynaście lat temu.
Aperitivo jako element stylu życia
Integracja ducha aperitivo ze stylem życia oznacza umiejętność znajdowania czasu na drobne przyjemności. Obserwując mieszkańców krajów śródziemnomorskich, łatwo zauważyć, że przychodzi im to z dużą naturalnością. Szczególnie Włosi z łatwością odnajdują przestrzeń na „osładzanie” codzienności. Nie bez powodu siesta we Włoszech potrafi trwać nawet kilka godzin.
Aperitivo to część wieczornego rytuału – moment pełnego luzu, najlepiej spędzony:
- w gronie bliskich lub znajomych
- przy muzyce
- w popołudniowym słońcu
- z dobrym drinkiem i drobną przekąską
To czas rozmów – o życiu, polityce, piłce nożnej lub o niczym szczególnym. Najważniejsze jest jedno: zatrzymać się.
Skąd wzięła się tradycja aperitifu?
Współczesna forma aperitivo narodziła się w północnych Włoszech i bardzo szybko rozprzestrzeniła się na cały kraj. Dziś aperitif jest integralną częścią życia ludzi na całym świecie, a jego tradycja liczy około 250 lat. Co ciekawe, pierwszych zalążków idei aperitifu można doszukiwać się znacznie wcześniej.
Już w V wieku p.n.e. Hipokrates zauważył, że gorzkawy napój na bazie białego wina i ziół pobudza apetyt u pacjentów. Przez wieki receptura była rozwijana przez zielarzy, aż w średniowieczu odkryto, że to właśnie gorzki smak odpowiada za pobudzenie łaknienia.
Nieprzypadkowo do dziś klasyczne drinki aperitifowe, takie jak negroni, charakteryzują się subtelną goryczką.
Aperitif i kolacja – rytuał relacji
We włoskiej kulturze kolacja jest najważniejszym posiłkiem dnia. To często jedyny moment, kiedy cała rodzina spotyka się bez presji czasu. Aperitif pomaga płynnie wejść w ten wieczorny rytuał – wyciszyć się, zrelaksować i przygotować na wspólny posiłek.
Z tego powodu aperitivo bardzo często odbywa się poza domem – w barach, małych lokalnych knajpkach, przy ladzie, na stojąco. Z drinkiem w jednej ręce i oliwkami lub bruschettą w drugiej.
Słone przekąski – sery, focaccia, salami, pizzette – doskonale komponują się z klasycznymi drinkami aperitifowymi, zwłaszcza z negroni.
Moje doświadczenia z aperitivo we Włoszech i Anglii
Moje doświadczenie w gastronomii w dużej mierze opiera się na pracy za granicą. Krótko po ukończeniu osiemnastu lat wyemigrowałam do Włoch, gdzie spędziłam ponad siedem lat. Pracowałam w hotelowych barach, restauracjach i brasserie, poznając nie tylko rzemiosło, ale i kulturę życia.
Byłam uczestnikiem, a nie obserwatorem. To doświadczenie ukształtowało mój światopogląd i sposób budowania relacji.
Później trafiłam do Anglii, a konkretnie do Londynu – miasta niezwykłej różnorodności. Choć nikt nie mówi tam „chodźmy na aperitivo”, idea drinka przed kolacją funkcjonuje doskonale. Kultura pubowa, bary koktajlowe i spotkania po pracy między 17:00 a 19:00 pełnią bardzo podobną rolę.
Co ciekawe, typowo włoskie drinki aperitifowe – Negroni, Aperol Spritz czy Prosecco – cieszą się w Londynie ogromną popularnością.
Jaki drink wybrać na aperitif?
Aperitif nie musi być alkoholowy. Bezalkoholowe klasyki to m.in. Crodino czy Sanbitter – gorzko-słodkie napoje na bazie cytrusów.
Jeśli jednak mówimy o klasycznym aperitifie:
- wermut
- Campari
- Aperol
- prosecco
Antonio Benedetto Carpano, twórca pierwszego słodkiego wermutu, dał początek nowoczesnej kulturze aperitifu. Od tamtej pory powstały setki prostych, eleganckich receptur, których celem jest jedno: pobudzić apetyt, nie przytłoczyć smaku. Dla Włochów nie ma sztywnych zasad. Może to być wino, piwo, koktajl albo woda z cytrusami. Najważniejsze jest spotkanie i moment.
Aperitif jako sztuka doceniania
Podczas wielu aperitifowych wieczorów doświadczałam tego samego uczucia: apprezzare – docenienia. Chwili, miejsca, ludzi i tego, co dopiero nadejdzie.
Bo aperitif to nie tylko drink przed kolacją. To świadome zatrzymanie się w biegu codzienności.
A negroni? To już zupełnie inna historia. Przy okazji dodam, że na naszej stronie głównej znajdziesz przepis na doskonałe negroni.





